Gaz a rolnictwo – cichy sprzymierzeniec nowoczesnych upraw
Krajobraz współczesnego polskiego rolnictwa to coraz częściej nowoczesne technologie i automatyzacja produkcji. Gleby są wspierane wysokiej jakości nawozami, w szklarniach panują idealne warunki dla roślin, a nowoczesne suszarnie chronią plony przed stratami. Wymaga to jednak odpowiednich surowców dla przemysłu i energii zasilającej liczne urządzenia.
Zacznijmy od czegoś, co poza gronem osób zatrudnionych w rolnictwie nie jest wiedzą powszechną. Otóż podstawą wysokich plonów we współczesnym rolnictwie są nawozy azotowe. Choć azot stanowi główny składnik atmosfery, to rośliny muszą pobierać go z gleby. Bez niego dają niższe plony. Produkcja nawozów azotowych w ogromnym stopniu zależy od gazu ziemnego. Dlaczego? Kluczowym składnikiem tych nawozów jest amoniak, wytwarzany z wodoru, a jego najbardziej efektywnym źródłem wciąż pozostaje metan, czyli, a jakżeby inaczej, główny składnik… gazu ziemnego.
Widać więc jak na dłoni, że zależność między gazem a nawozami jest ogromna. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) gaz ziemny stanowi podstawowy surowiec do produkcji amoniaku i metanolu, która to produkcja odpowiada za 75 proc. przemysłowego wykorzystania gazu poza sektorem energetycznym. Idźmy jednak dalej. Międzynarodowe Stowarzyszenie Nawozowe (IFA) szacuje, że 60–70 proc. światowej produkcji nawozów azotowych opiera się na gazie.
W Polsce ten łańcuch wartości uzupełniają zakłady azotowe, m.in. we Włocławku, należące do ANWIL – spółki Grupy ORLEN, jednego z krajowych producentów nawozów. To tam gaz ziemny z krajowego wydobycia i importu realnie przekłada się na dostępność nawozów dla rolników.
Gaz w sercu gospodarstwa
Rola gazu nie kończy się jednak na nawozach. W gospodarstwach, zarówno dużych, jak i tych rodzinnych, gaz ziemny – a w miejscach pozbawionych sieci jego płynna forma LNG – jest źródłem stabilnej energii. Gaz tam po prostu wszystko zasila i wprawia w ruch.
Najlepszym przykładem są szklarnie i tunele foliowe. Systemy ogrzewania gazowego pozwalają precyzyjnie kontrolować temperaturę, dzięki czemu polscy ogrodnicy mogą uprawiać bardziej wymagające gatunki i wydłużać sezony wegetacyjne. W najbardziej zaawansowanych instalacjach wykorzystuje się kogenerację (CHP) – technologię, w której silnik gazowy jednocześnie produkuje energię elektryczną i ciepło. Mało tego, oczyszczone spaliny zawierające dwutlenek węgla są kierowane do wnętrza szklarni, gdzie przyspieszają fotosyntezę.
Gaz znajduje też zastosowanie w suszarniach zbóż i kukurydzy. Cóż to takiego? W dużym skrócie: to instalacja służąca do kontrolowanego obniżania wilgotności ziarna po zbiorach. Jej głównym zadaniem jest usunięcie nadmiaru wody z ziarna w taki sposób, aby mogło być ono bezpiecznie przechowywane, transportowane i przetwarzane bez ryzyka rozwoju pleśni, grzybów czy procesów fermentacyjnych.
Od odpadów do paliwa
Nowoczesne rolnictwo coraz częściej patrzy w stronę gospodarki o obiegu zamkniętym. To model gospodarczy, w którym produkty, surowce i materiały pozostają w użyciu możliwie jak najdłużej. W praktyce oznacza to minimalizowanie ilości odpadów, ponowne wykorzystanie surowców i odzyskiwanie energii z procesów, które w tradycyjnej gospodarce kończyłyby się stratą zasobów.
Gaz i technologie z nim związane oraz istniejąca już infrastruktura odgrywają tu istotną rolę, ponieważ otwierają drogę do zastosowania właśnie obiegu zamkniętego. Dobrym przykładem są biometanownie. To instalacje, które przetwarzają odpady rolnicze – obornik, gnojowicę, resztki pożniwne – w biogaz, a następnie oczyszczają go do postaci biometanu. Ten z kolei może być skroplony do formy bioLNG i wykorzystany jako paliwo. Biometanownie mogą być również przyłączane do istniejącej sieci dystrybucyjnej, a biometan w mieszance z gazem ziemnym zasilać urządzenia odbiorców. W ten sposób to, co było problemem, może stać się źródłem energii. Jest to kierunek transformacji energetycznej, który rozwija także ORLEN. Koncern z Płocka realizuje strategię rozwoju wytwarzania biometanu, budując biometanownię z modułem produkcji bioLNG w Głąbowie.
Stabilny fundament dla innowacji
Wszystkie powyżej opisane rozwiązania wymagają dużych inwestycji i długofalowego planowania. Z tego powodu dla polskich rolników i gospodarstw kluczowa jest dostępność energii, ciągłość dostaw i przewidywalność kosztów. Bo polski rolnik-przedsiębiorca inwestuje dziś z myślą o dekadach, a nie wyłącznie nadchodzących żniwach.
Strategia ORLEN, oparta na dywersyfikacji źródeł (własne wydobycie, Baltic Pipe, terminale LNG), daje podażową odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na gaz w Polsce, które może osiągnąć poziom nawet 27 mld m³ rocznie. Stabilna podaż gazu stanowi zaplecze nie tylko dla energetyki, lecz także dla przemysłu nawozowego i całego sektora rolno-spożywczego.